541 Obserwatorzy
37 Obserwuję
monica

Monica czyta

King - nie King

Joyland - Stephen King, Tomasz Wilusz

Czytałam kiedyś wyznanie Kinga, jak tworzy akcję swoich powieści. Otóż wrzuca swojego bohatera w trudną, zagmatwaną, niepojętą sytuację, a potem patrzy, jak ten sobie w niej radzi. Tym razem najwyraźniej postanowił inaczej. 

 

Tym razem napisał nostalgiczną powieść. Żadnych nagłych zwrotów akcji, rosnącego napięcia. Z wyjątkiem jednego metafizycznego drobiazgu, nic niepojętego. 

 

Warto przeczytać, choćby dla odmiany. Ale nie jest to King, jakiego się zwykle spodziewam.